Aktualności

Bez kategorii

Najczęstsze błędy przy dokarmianiu pszczół

0

Dokarmianie pszczół wydaje się jedną z prostszych prac w pasiece: przygotować syrop, podać do ula i gotowe. W praktyce właśnie przy tej czynności początkujący pszczelarze popełniają wiele błędów, które mogą osłabić rodzinę, wywołać rabunki albo pogorszyć zimowlę.

Prawidłowe dokarmianie nie polega na tym, żeby „dać pszczołom jak najwięcej”. Chodzi o to, by podać pokarm we właściwym czasie, w odpowiedniej ilości i w sposób bezpieczny dla całej pasieki.

1. Zbyt późne rozpoczęcie karmienia jesiennego

Jednym z najczęstszych błędów jest odkładanie karmienia na ostatnią chwilę. Pszczoły potrzebują czasu, aby przenieść syrop, odparować nadmiar wody i zasklepić zapasy. Przygotowanie rodzin do zimy zaczyna się zwykle po ostatnim miodobraniu, po ułożeniu gniazda i zwężeniu wylotków; w jesiennym karmieniu często stosuje się gęstszy syrop, np. w proporcji 3:2 cukru do wody.

Jeżeli karmienie przeciąga się zbyt długo, rodzinę mogą obciążać pszczoły, które powinny wejść w zimę w jak najlepszej kondycji. Zbyt późno podany, wodnisty pokarm może też zostać gorzej przerobiony.

2. Podawanie zbyt rzadkiego syropu jesienią

Rzadki syrop ma sens przy karmieniu pobudzającym, ale jesienią pszczoły potrzebują pokarmu, który łatwo przerobią na zapasy zimowe. Zbyt wodnisty syrop wymaga od nich większej pracy przy odparowywaniu wody.

Warto pamiętać, że cel dokarmiania jesiennego jest inny niż wiosennego. Jesienią nie chodzi o pobudzanie matki do czerwienia, lecz o uzupełnienie zapasów przed zimowlą.

3. Karmienie bez wcześniejszej oceny zapasów

Nie każda rodzina potrzebuje takiej samej ilości pokarmu. Siła rodziny, typ ula, ilość pozostawionego miodu, lokalne warunki i długość zimy mają ogromne znaczenie. National Bee Unit podaje orientacyjnie, że rodzina może potrzebować około 18–22 kg zapasów na zimę, a silniejsze rodziny z bardzo plennymi matkami mogą wymagać więcej.

Błąd polega na karmieniu „na oko” albo dawaniu wszystkim rodzinom identycznej ilości syropu. Przed karmieniem warto sprawdzić, ile zapasów jest już w ulu.

4. Rozlewanie syropu przy ulach

Rozlany syrop to zaproszenie do rabunku. Pszczoły szybko wyczuwają łatwe źródło pokarmu, a rabunek może doprowadzić do dużego zamieszania w pasiece, walk przy wylotkach, osłabienia słabszych rodzin, a nawet ich całkowitego ograbienia.

Rabunek polega na tym, że pszczoły z jednej rodziny kradną miód, nektar lub syrop z innej rodziny albo z podkarmiaczek. Dlatego syrop trzeba podawać ostrożnie, najlepiej wieczorem, nie zostawiać resztek na zewnątrz i dbać o szczelność podkarmiaczek.

5. Zbyt szerokie wylotki podczas karmienia

Podczas dokarmiania, zwłaszcza pod koniec lata i jesienią, słabsze rodziny są bardziej narażone na rabunki. Zbyt szeroki wylotek utrudnia pszczołom obronę gniazda.

Przed karmieniem warto dopasować szerokość wylotka do siły rodziny. Mała rodzina powinna mieć mniejszy wylotek, którego będzie w stanie skutecznie pilnować.

6. Podawanie zbyt małych dawek przez długi czas

Częsty błąd to podawanie niewielkich ilości syropu przez wiele tygodni. Może to niepotrzebnie pobudzać rodzinę, wydłużać okres przerabiania pokarmu i zwiększać ryzyko rabunków.

Przy karmieniu zimowym zwykle lepiej podawać większe dawki w krótszym czasie, tak aby pszczoły mogły sprawnie zgromadzić zapasy. Oczywiście ilość trzeba dostosować do siły rodziny i pojemności podkarmiaczki.

7. Karmienie miodem nieznanego pochodzenia

Pszczołom nie powinno się podawać przypadkowego miodu, szczególnie kupionego z niepewnego źródła. Taki miód może być nośnikiem chorób. Choroby zgnilcowe dotyczą czerwiu, a larwy mogą zakażać się przez skażony pokarm podawany przez pszczoły karmicielki.

Najbezpieczniej nie podawać pszczołom obcego miodu. Jeżeli już używa się miodu w pasiece, powinien pochodzić z własnych, zdrowych rodzin.

8. Brak kontroli po karmieniu

Samo podanie syropu nie kończy sprawy. Trzeba sprawdzić, czy rodzina pobrała pokarm, czy nie ma wycieków, czy nie rozpoczął się rabunek i czy zapasy są rozmieszczone prawidłowo.

Po karmieniu warto ocenić ciężar ula lub ilość zapasów na ramkach. Dzięki temu można uniknąć zarówno niedokarmienia, jak i zalania gniazda pokarmem.

Podsumowanie

Najlepsze dokarmianie to takie, które jest przemyślane. Pszczelarz powinien wiedzieć, dlaczego karmi, kiedy karmi i ile pokarmu rzeczywiście potrzebuje dana rodzina.

Najważniejsze zasady są proste: nie zaczynać zbyt późno, nie rozlewać syropu, uważać na rabunki, dopasować dawki do siły rodziny i kontrolować zapasy po karmieniu. Dobrze wykonane dokarmianie to jeden z fundamentów udanej zimowli i silnego startu pasieki w kolejnym sezonie.